Audiowizualni.pl

Serwis informacyjny polskich producentów filmów fabularnych, dokumentalnych, animowanych i programów telewizyjnych

Jesteś tutaj: Home Aktualności Recenzje książek Recenzje książek od A do Z Niesamowita podróż. Homo filmicus

Recenzje książek od A do Z

Niesamowita podróż. Homo filmicus

Niesamowita podróż Homo filmicusKonstanty Lewkowicz
„Niesamowita podróż. Homo filmicus”
Wydawnictwo Skorpion
ISBN: 978-83-86466-49-8
Liczba stron: 217
Format: 145x210 mm
Premiera: 2012

Wszystkie znane miejsca mają swoje legendy, a co dopiero te  zasłużone dla polskiej kultury, dla naszej kinematografii, jak np. Łódź filmowa. Nie filmówka, nie szkoła, czyli konkretny budynek z podłogą, ścianami i sufitem, lecz pojęcie, zjawisko, fenomen określający spory kawałek historii rodzimego kina. W czasach, gdy nigdy nie brakowało na nie pieniędzy – wszak to „opium dla mas” – a jedyne, co mogło zastopować produkcję filmu, to decyzja polityczna lub ingerencja cenzury.

Bohaterem książki „Niesamowita podróż. Homo filmicus” jest Konstanty Lewkowicz, przez niemal trzydzieści lat – od 1960 do 1989 roku – kierownik produkcji wielu polskich obrazów, m.in. „Głosu z tamtego świata”, „Popiołów”, „Chudego i innych”, „Łuku Erosa” czy seriali „Czarne chmury”, „Życie na gorąco”, „Królowa Bona”. Także wykładowca w PWSFTviT, prorektor tej uczelni a potem prodziekan Wydziału Organizacji Produkcji Filmowej.

Ogromna większość zawodowej pracy Konstantego Lewkowicza związana była z Łodzią. Tylko jeden wyprodukowany przez niego film powstał poza tym miastem. Lewkowicz tego nie żałuje, bo to miejsce, dzięki któremu zafascynował się kinem: „Chciałbym, żeby Łódź umiała korzystać i nawiązywać do swoich najlepszych tradycji filmowych a nawet szerzej – artystycznych. Była przecież stolicą powojennej polskiej kinematografii, miejscem, w którym powstawały znakomite, promieniujące na cały kraj a czasem i na Europę dzieła polskiego kina fabularnego, oświatowego, dokumentalnego i animowanego. Dawała skrzydła utalentowanym twórcom – nie tylko filmowym. Kształciła świetnych artystów”.

Książka podzielona jest na dwie części. W „Niesamowitej podróży” autor wspomina dzieciństwo, młodość, rodzinę. Lata spędzone na Polesiu – w Berezie Kartuskiej i Prużanach. Opisuje wkroczenie w 1939 roku na tamte tereny „niechlujnego” wojska Armii Czerwonej, z karabinami wiszącymi na parcianych paskach i w przetartych butach oraz zdarzenie niezwykłe – uratowanie życia małego siostrzeńca przez niemieckiego chirurga arystokratę, który zoperował dziecko w szpitalu wojskowym pomimo zakazu a potem zawiózł je do domu i codziennie przyjeżdżał zmieniać opatrunki i po to, by zostawić lekarstwo. Wspomina pobyt w Kodrębie i naukę w Radomsku. O Łodzi już nie pisze, bo to temat zarezerwowany na rozmowę-rzekę ze Stanisławem Zawiślińskim, zamieszczoną w drugiej części publikacji i zatytułowaną „Homo filmicus”.

Najciekawsze są anegdoty. Tym bardziej soczyste, że dotyczące okresu PRL, kiedy kierownik produkcji musiał mieć wiele inwencji, by doprowadzić filmowy projekt do końca. Lewkowicz zaczynał od „Marysi i krasnoludków”, w której lisa zagrał pies w specjalnie uszytym dla niego lisim kostiumie. Prawdziwy, mający „grać” w planach bliskich, nie spisał się, bowiem zaczął od ugryzienia kostiumografa w jego łysą głowę.

Pamiętamy serial „Życie na gorąco” Andrzeja Konica z 1978 roku z Leszkiem Teleszyńskim w roli dziennikarza Maja tropiącego tajną organizację „W” założoną przez pozostających na wolności zbrodniarzy hitlerowskich. Każdy z dziewięciu odcinków rozgrywał się w innym zagranicznym mieście. Okazuje się, że ekipa nigdy nie miała pozwoleń na realizację zdjęć na ulicy, bo trzeba by było za nie zapłacić. Dlatego redaktor Maj był zawsze filmowany na tle ogólnych planów ulic, podczas gdy uważano, czy w pobliżu nie ma policji.

Lewkowicz porusza też zdarzenia dramatyczne. Po politycznej nagonce na twórców pochodzenia żydowskiego w 1968 roku wielu z nich na zawsze opuściło Polskę osiedlając się w Danii, Szwecji, Niemczech. Byli to m.in. reżyserzy i operatorzy – Aleksander Ford, Kurt Weber, Jerzy Lipman oraz kierownicy produkcji – Ludwik Hager, Zygmunt Goldberg, Zygmunt Szyndler. Po kilku latach brak tych wspaniałych fachowców zaczął być już bardzo odczuwalny.

Praca kierownika produkcji umożliwiła Lewkowiczowi spotykanie ciekawych indywidualności. Jedną z nich była Giulietta Masina. Po bardzo późnych powrotach z imprez kulturalnych i towarzyskich zawsze stawiała się o szóstej rano w charakteryzatorni i siadała przed lustrem z małym kieliszkiem koniaku.

„Niesamowita podróż” jest pełna takich historii. Warto sięgnąć po tę książkę, by dowiedzieć się od kuchni, jak kształtowało się polskie kino. Zdjęć w niej jest niemało, ale ich ostrość pozostawia nieco do życzenia...

Anna Kilian

© Audiowizualni 2013 

AddThis Social Bookmark Button
 
 
 
 
Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!